Moja biedna Sheena

Moja biedna Sheena

  • 1 marca 2001
  • #1
NA NA D

Debby

Członek TCS
Weteran
Dołączył
5 listopada 2000
Wiadomości
10983
Purpura
4
Lokalizacja
Iowa
Ostatniej nocy mój 9-miesięczny owczarek niemiecki (sheena), którego mam odkąd miała 12 tygodni... został potrącony przez samochód... nawet się nie zatrzymali, żeby nam powiedzieć i sprawdzić, czy wszystko z nią w porządku!!!!!! Zawieźliśmy ją do weterynarza... on ją obejrzał i powiedział, że nie wierzy, że złamała jakiekolwiek kości... (dzięki Bogu), ale miała ogromną krwawą ranę tuż nad okiem i dwie kolejne rany na szyi... tę nad okiem musiał zszyć, bo była dość głęboka, ale pozostałe nie były takie złe... jej prawa noga była całkowicie spuchnięta i utykała... błoto z opon wbiło się w futro... Bardzo się martwiłam.
Musieliśmy ją tam zostawić na noc... Cały dzień dzisiaj martwiłem się, że może pomyśleć, że ją tam zabrałem i po prostu porzuciłem. Umieścili ją w małej klatce, do której wcale nie jest przyzwyczajona.

Więc dzisiaj poszłam po nią... i lekarz powiedział, że wyzdrowieje i była tak podekscytowana moim widokiem, że obsikała całą podłogę! (biedne dziecko)

PS...jest już dużą dziewczynką! Ważyła 65 funtów i jeszcze nawet nie przestała rosnąć!!

Byłem tak podekscytowany, że nic jej nie będzie. Dał mi antybiotyki, które mam podawać dwa razy dziennie przez 7 dni, żeby nie dostać infekcji w ranach. Za tydzień do 10 dni zabiorę ją ponownie na zdjęcie szwów.

Ona ma dużo szczęścia!!!! Chciałem wam tylko wszystko powiedzieć. ' title=

[Edytowane przez Debby 01.03.2001 o 21:43]