- 6 marca 2001
- #1
Anna
Właściciel witryny
Członek personelu Administrator- Nagrodzony 29 października 2015'>
- Dołączył
- 23 października 2000
- Wiadomości
- 40749
- Purpura
- 7175
- Lokalizacja
- Na TCS
Właśnie przejrzałem wczorajszy wątek. Dziękuję wszystkim za modlitwy i miłe słowa! Wsparcie w takich chwilach wiele znaczy! Myślę, że twoje modlitwy też zadziałały
. Straciliśmy ciążę, ale nie czuję się tak źle, jak się obawiałam. Rozmawialiśmy z lekarzami i wszyscy powiedzieli, żeby się nie martwić. Tak się dzieje w 15% procent wszystkich ciąż i nie oznacza to, że jest z nami coś nie tak. Za kilka miesięcy zaczniemy się starać o kolejne dziecko.
Sam zabieg nie był zbyt miły, ale wszyscy w szpitalu byli bardzo mili i wyrozumiali, co bardzo pomogło. Dostałam znieczulenie ogólne, więc nic nie czułam. Właśnie obudziłam się w szpitalnym łóżku, kiedy było już po wszystkim, łkając
Mimo to miałam ze sobą Tzachiego (męża), był wspaniały i wspierający! Wiem, że on sam nie miał łatwo (wciąż miał zimną głowę po całej tej sytuacji), ale nie przestawał mnie pocieszać i był taki słodki…
Cóż, to już koniec i teraz staramy się patrzeć w przyszłość. Nadal czuję się trochę oszołomiony i oszołomiony, powinienem odpoczywać w łóżku, ale nie mogłem trzymać się z dala od komputera. Muszę spędzić kolejną godzinę w firmie Leasing, odpowiadając na e-maile. Wiele osób pisze do mnie e-maile z informacjami o problemach zdrowotnych ich kotów, a ja muszę szybko odpowiadać, nawet jeśli ma to tylko na celu poinformowanie ich, aby jak najszybciej zabrali kota do weterynarza. Potem będę musiał wydać cotygodniowy biuletyn, a potem wrócę do łóżka.
Mam nadzieję, że dzisiaj wieczorem wrócę na forum, jak trochę odpocznę.
Dziękuję wszystkim za wsparcie! Ciesz się burzą i miłego dnia!














